obowiązek jazdy w foteliku

Drogie, Naiwne dzieci Etosu, opowiem wam na dobranoc nie bajeczkę, ale prawdę straszniejszą od wszystkich smoków.
Pewien Wpływowy Polityk, pewnej Wpływowej Partii, zostaje Wpływowym Ministrem-jako że Wpływowa Partia zdobyła takie wpływy, że może wpływać na bieg wydarzeń. Zdobycie owo, nastąpiło na fali niezadowolenia Społeczeństwa, wpływaniem na rzeczywistość przez inną Wpływową Partię (oskarżaną o wszystko co najgorsze). Wpływowa Partia zanim była właśnie uzyskała wpływy, obiecała, że jak ona Je otrzyma, to będzie wpływała Godnie, Uczciwie… no Merytorycznie. Właściwe Zasady wreszcie miały zostać dopuszczone do Wpływów.
Więc kiedy Wpływowy Polityk został Ministrem, to od razu zaczął się rozglądać za Odpowiednimi Kandydatami na Urzędy. Wiadomo, że byle kogo nie można było na Urząd powołać (tak robiła poprzednia Partia), musi to być ktoś Kompetentny. Wiadoma sprawa, że trudno zaufać komuś, kogo się nie zna, a skoro się zna ludzi kompetentnych, to chyba oczywiste, że zaczyna się od nich. No i powołał był Minister na Urząd swojego dobrego znajomego, którego Kompetencje (i lojalność) znał i cenił. Znajomy ów, teraz już Urzędnik (choć kompetentny) nie jest wszak Alfą i Omegą, więc potrzebuje wsparcia Merytorycznego w Ważnych Kwestiach. Zaczął więc Urzędnik ów poszukiwać Doradców. Wiadomo że….
Doradcą został inny znajomy Ministra (a Urzędnika również), który wcześniej już doradzał jak tylko mógł w różnych kwestiach (złośliwi twierdzą, że niekoniecznie w tych na których mógłby się znać i że była to premia za wieloletnią lojalność).
I teraz pytanie (retoryczne): czy to było dwa lata temu? czy może stało się teraz?
Dobranoc! (i spać z rączkami na kołderce!)



















Po nazwiskach!:))))) Czy wpływowy polityk to Z?:)))))
a skad, Z jest Etos, Patos i Aramis ;)
a ten…
już był w ogródku już witał się… z Czesiem ;)
ładne. Znaczy – nadal prawdziwe.Takie za przeproszeniem kulisy władzy, z akcentem na KULISY ;-)