które lobby to zablokuje?

PanPremier po raz pierwszy od dawna powiedział coś sensownego
i w miarę konkretnego:
że jego rząd będzie chciał doprowadzić jeszcze w tym roku do zniesienia obowiązku meldunku. Jak podkreślił jest to zmiana “istotna, w jakimś sensie rewolucyjna i oczekiwana przez obywateli”
niepokoi to “będzie chciał” – co znaczy, że PanPremier nie jest do końca pewien tego, że tak się stanie (trochę to dziwne, skoro się posiada większość w sejmie).
A powinno się stać. To byłby znaczący element dekomunizacji. Represyjny przepis (omijam od zawsze), który nie służył niczemu i nikomu, poza represyjnymi organami represyjnego państwa “chłopów i robotników”.
Obowiązek meldunkowy jest martwy od dawna, bo ludzie mieszkają w wynajętych czy własnych mieszkaniach, będąc zameldowanym w innym miejscu. Martwy nawet dla aparatu skarbowego (PIT kieruje sie do US właściwego dla miejsca, w którym się przebywało na koniec roku podatkowego, a nie właściwego dla meldunku). Fikcja jakich wiele w naszej postsocjalistycznej rzeczywistości.
ale nie jest to fikcja na przykład dla policji
taka anegdota: zgłaszam popełnienie jakiegośtam przestępstwa, pan policjant spisuje protokół i przy sakramentalnym: zameldowany? pytam, czy mam podać adres pod którym aktualnie przebywam, czy ten, pod którym jestem zameldowany? – Nie słyszałem tego, co pan powiedział, bo musiałbym zaraz napisać kolejny protokół, tym razem z panem w “charakterze”.
Tak drogie dzieci, przebywając gdzieś dłużej niż 2 miesiące jesteście przestępcami (jeśli się tam nie meldujecie).
A KomuNa tym zależy, by nie znosić tego obowiązku? Wciąż jeszcze wojsku (powszechny pobór), policji (teoretycznie łatwy sposób ustalenia miejsca pobytu), sądom…
sami widzicie, że łatwo nie będzie ”zerwać murom zęby krat”.
ale trzymamy kciuki za PanaPremiera, dosyć już tego Stanu Wojennego












