analogicznie do rzeczywistości

inny wymiar sklerozy

dymek wolności

z 6 komentarzami

 

Ryzykując utratą zdrowia (a może nawet życia!) udzieliłem wsparcia
dla Wolnego Tybetu - wypaliłem papierosa z sąsiedniego Nepalu
(niegdyś zależnego od Tybetu).

Miał być specjalnie ”aromatyzowany“, ale jakoś nie zauważyłem efektów…

Wolny Nepal! Wolny Tybet! Wolność dla Palaczów

PS

jakby ktoś miał tybetańskie papierosy, to też chętnie wypalę  - jestem gotów złożyć zdrowie i życie na ołtarzu wolności i niezawisłości!

aha! i żeby nie było! nigdy nie paliłem i nigdy nie zapalę papierosa chińskiego!

Written by analog

2008/03/31 @ 12:39 pm

Odpowiedzi: 6

Subscribe to comments with RSS.

  1. tak, bo Hińczyki palą sie słabo…
    (trawestując Wieszcza.)

    makowski

    2008/03/31 at 1:00 pm

  2. a to On byl Wieszczem?
    hmmm

    analog

    2008/03/31 at 1:32 pm

  3. wow
    ale masz fajne fajki

    pajeczaki

    2008/03/31 at 3:21 pm

  4. miauem
    juz nie mam
    poszla z dymem
    bo to byla 1dna fajka

    analog

    2008/03/31 at 7:13 pm

  5. znowu nie na bieżąco jestem,
    miałem wódkę chińską, ale nie mam, bo wypiłem,
    cofnąć się tego nie da – zbyt duży odstęp czasowy
    (ale sprawiedliwość jakaś jest, bo niedobra była, a i samopoczucie po niej paskudne)

    Kuszelas

    2008/03/31 at 11:11 pm

  6. aaa
    wodka
    ale ja pilem japonska
    smierdziaua strasznie, ale smakowaua wybornie
    czulem sie dobrze
    wystrzegajcie sie chinskiej tandety!
    ;o)

    analog

    2008/03/31 at 11:29 pm


Napisz odpowiedź