8:15 am albo poranna porcja ożywczej smoły
kto wie, ten zrozumie
kawa Kimbo
przygotowana oczywiście w makinecie
własciwa moc i aromat
do tego trochę mleka (kawa jest zbyt czarna, by udało się ją zabielić)
i odrobina cukru (tak, kawa musi być mocna i słodka)
i takie dwa solidne kubeczki
to lepsze niż amfetamina (chyba, bo ścierwa nie zażywam)
jedna z niewielu pozytywnych rzeczy na tym świecie
prawie jak orgazm, do ostatniej kropli














prawie robi.
makowski
2008/04/21 at 12:25 pm
(to tak banalnie; a bo ja dziś — po 2ch kawach.;)
makowski
2008/04/21 at 12:25 pm
napsauem “prawie”, bo muodziesz siedzi w Ynternetach
analog
2008/04/21 at 12:37 pm
a ja prawie chwyciłem..;)
makowski
2008/04/21 at 1:09 pm
za kubek? ;o)
analog
2008/04/21 at 1:27 pm
tez pije smole :> jak na diablice przystalo
)
pajeczaki
2008/04/21 at 4:43 pm
smola z rana jak smietana
;o)
analog
2008/04/22 at 7:53 am
kawa – w porządku,
mocna – jeszcze bardziej,
mleko, cukier – won!
tylko smak psują
co do porównywalności (prawie) orgazmu (na ile pamiętam), to bym się spierał jednak
p.s. może by mi kto wyjaśnił, co to takiego ta makineta czy jak to się tam nazywa
czy to coś, na co kiedyś się mówiło kafetierka albo mniej uczenie: ekspres włoski?
Kuszelas
2008/04/22 at 1:34 pm
>>kuszelas
mleko i cukier smak wzmacniaja – tylko musza byc w odpowiednich dawkach
nie spieraj sie
albo
kawy nie piles
tak, cisnieniowy “nagazowy” ekspres włoski
to spolszczona nazwa wloska tego urzadzenia
ja to nazywam jeszcze
kubryk
kawiarka
analog
2008/04/22 at 2:58 pm
[...] służbowa“. Podobnie dramatycznie zaczynał się “Proces” Franza Kafki (kawkę już piłem). Otwierając kopertę (była nienaturalnie wybrzuszona) drżącymi ze zdenerwowania [...]
na Pocztę! « analogicznie do rzeczywistości
2008/04/22 at 3:02 pm