Platforma Obywatelska ma problemy? pytamy analogicznie (jak Palikot)
a na poparcie naszych analogicznych wątpliwości mamy zdjęcie:

a oto powiększenie tablicy wiszącej przy wejściu, po lewej stronie:

Muszę postawić te pytania. I wolę zrobić to publicznie, a nie w formie plotek przy kawiarnianym stoliku. Sprawa dotyczy przecież partii rządzącej, zaś informacje powielane w dziesiątkach rozmów brzmią bardzo poważnie i niepokojąco. Czy Platforma Obywatelska niszczy kompromitujące ją dokumenty? Czy prawdą jest, że samochód firmy świadczącej takie usługi, stojący przed siedzibą partii ma z tym związek? Czy w dokumentach jest coś co mogłoby obciążyć czołowych polityków tej partii? Czy w takiej sytuacji, w takim kontekście, Platforma nie traktuje władzy jako formy przykrycia własnych błędów?
Stawiam te pytania, gdyż w nieformalnych rozmowach stawia je część środowiska politycznego, mniej lub bardziej złośliwie, z mniejszym lub większym niepokojem przyglądając się rządom Platformy. Ale czym innym jest używanie tych pytań do zakulisowej walki politycznej, w której plotka jest silnym narzędziem, czymś innym zaś publiczne ich postawienie – w oczekiwaniu na jednoznaczne, formalne stanowisko Kancelarii Premiera i opinię właściwych organów ścigania. Czy doczekamy wyjaśnień?
P.S.
chcieliśmy zapytać samego Źródła Miłości, ale nie dane nam było – widać żeby z Wodzem móc rozmawiać trzeba legitymację partyjną wsunąć do czytnika (a może kartę kredytową?).













dobre!
tylko nie wiem czy to żart, czy poważne pytania
pzdr
miam prawie codziennie ten budynek
homopoliticus
2008/04/25 at 5:17 pm
vertok
2008/04/25 at 5:21 pm
>>homopoliticus
czy powazne pytania, to najlepiej wie Palikot, bo to cytat z niego (niemal doslowny) jesli sie nie spostrzegles
>>vertok
to chyba cenralnie sterowana akcja jest
az ze Zgierza sie fatygowali
;o)
analog
2008/04/25 at 7:13 pm
to ja wiem w jakim stylu zadawał pytania
;]
On jest inny, hehe
homopoliticus
2008/04/25 at 8:03 pm
Gratuluję spostrzegawczości! Chyba to jednak przypadek – żeby podejrzewac niszczenie dokumentów platformersów trzeba by pierwej zakładac, ze są oni w stanie wyprodukowac jakikolwiek dokument “nadający się” do tego. Znaczy, napisac coś, co ma jakiekolwiek znaczenie. Wydaje się to ryzykowną hipotezą, jeśli prześledzi się listę nazwisk…
No chyba, że niszczą gazety z ciemnego okresu PiSowskiego, albo kwity na Łosia.
Tremer
2008/04/26 at 7:08 am
spostrzegawczy akurat byli dwaj bywalcy kawiarnianych stolikow

ja bylem tylko slepym narzedziem
zawsze sie cos znajdzie do zniszczenia:
no postep jednak jest, bo kiedys sie palilo, a teraz mozna za to zaplacic i spoko
analog
2008/04/26 at 11:31 am