Kredyty we frankach nie będą się opłacać. Bankom?
Czy ktoś biegły w ekonimii, bankowości i innych takich, mógłby wytłumaczyć dlaczego to kredyty w CHF nie są opłacalne (już) i dla kogo?
oto lektura uzupełniająca, gdzie taką śmiałą tezę o nieopłacalności się stawia, ale dowodu z faktów raczej nie przeprowadza
Kredyty we frankach nie będą się opłacać.
Pożegnanie z frankiem
bo jak patrzę na wyliczenia rat kredytu, to ni hu-hu nie wychodzi, by te kredyty dla mnie miały być nieopłacalne.
i jak się popatrzy na kursy Franusia na przestrzeni lat kilku, to tez on jakoś dramatycznie nie rośnie i nie spada.
wiec z jakiego to niby powodu on ma sie (mi?) nie oplacac?
coś i się widzi, że te teksty pisane są przez PR banków



















szczęśliwie nie musze się nad tym zastanawiać, ale poddaję pod rozwagę spłatę w własnoręcznie doniesionych frankach, zeby ominać chore spready
to nawet nie o to chodzi ;)
stac mnie zeby splacac nie ruszajac sie z domu – a z miesiaca na miesiac bedzie lepiej ;)
mnie zastanawia ten potezny marketing & (czarny) PR przeciw kredytom denominowanym w CHF
powod moze byc tylko jeden – nie oplaca sie bankom, bo nie mnie ;)
ok, pogratulować. Banki sobie dodają górki duzymi amplitudami pomiędzy kupnem a sprzedażą, a mało kto spłaca w walucie, co tańsze.
Zresztą to raczej reakcja na pomysły KNF
ta
wiem cos na ten temat, bo wiem ile wzialem (oni “kupili” ode mnie), a ile jestem JUZ winien (musze “kupic” od nich ;)
czytauem te zalecenia
reakcja reakcja, ale ta propaganda?
i tak na marginesie
to zabawne jest to, ze oni wszyscy mowia o braku CHF na rynku
a zaden z tych kredytow przeciez nawet nie przechodzil kolo CHF ;)
a moj Tatuś stracił pracę w Korporacji;
i już nie chce Kredytu na Święta Od Ręki…
to zależy od konstrukcji kredytów, znaczna część na pewno. Mnie też rozbawia opowiastka o braku CHF na rynku, ale może nie wiem o którym rynku mówią?
jestem goły jak święty turecki…. szwajcaria jest mi obca;)
>>joe
o rynku gdzie marchewke kupijom?
>>jah
to tak jak ja ;)
chyba o tym. Tam rzadko bywają
byuem dzi na wspolczesnym rynku – franciszkuf szfajcarskich nie widziauem, ale….
spotkauem Lecha