analogicznie do rzeczywistości

real politik

Opublikowany w Koniec świata! (paniPopiołkowa) przez analog w dniu 2009/02/25

pzpr1
pzpr

pis

Otagowano z:, ,

Odpowiedzi: 11

Subscribe to comments with RSS.

  1. joe said, on 2009/02/25 at 10:37 pm

    analog: ok. Zerżnęli chłopcy… Cos jeszcze? jakiś morał? Smutek ( bo analogia), ale – czy mozna było dużo inaczej?

    • analog said, on 2009/02/25 at 10:43 pm

      nie czytalem czy zerzneli
      mnie sie rzuca w oczy uREALnienie PRAW czuonkuf

      czuonek PZPR “mial prawo” do wszystkiego (na papierze)
      tyraz to maja prawo byc czuonkami – niewolnictwo znaczy
      wuc, a za wodzem…

  2. joe said, on 2009/02/25 at 11:33 pm

    LOGIKA PARTII

  3. makowski said, on 2009/02/26 at 5:15 pm

    aby język Giętki \ …co pomyśli Głowa
    (i już MY wiemy, o jaką „Głowę” idzie prawda Tow… o, Psze! Kolego…

  4. jah said, on 2009/02/26 at 7:18 pm

    ten sam mechanizm, ten sam model myślenia….

  5. vertok said, on 2009/02/28 at 10:25 pm

    Po i PiS robiony z jednego kopytka. Ciekawe kto od kogo. A może obie od partii trzeciej:))), w każdym razie nie z PZPR:))

  6. telemach said, on 2009/03/02 at 12:22 pm

    Głosujący na partię (zamiast na program) wymaga pomocy lekarskiej.
    Zapisujący się do niej pomocy takiej nie wymaga – za późno.

    A swoją drogą: dlaczego nie wystarczy statut zawierający jedynie pięć punktów:

    1. Myśl samodzielnie
    2. Wspieraj innych myślących samodzielnie
    3. Kieruj się przezwoitością.
    4. Nie rób drugiemu co tobie niemiłe.
    5. Zrezygnuj z polityki do czasu gdy nie rozwiążesz własnych problemów. Ten kto nie umie rozwiązać własnych, nie powienien zabierać się za rozwiązywanie cudzych bo najwidoczniej nie ma po temu kwalifikacji.

    Do takiej organizacji mógłbym się ewentualnie zapisać.
    Szkoda że nie ma.

    • analog said, on 2009/03/02 at 12:43 pm

      oczekujesz niemozliwego telemachu
      organizacja i samodzielne myslenie sie wykluczaja
      a partia i samodzielne myslenie stoja juz w wyraznym konflikcie
      dlatego wlasnie nie mozemy sie nigdzie zapisac

      • telemach said, on 2009/03/02 at 9:10 pm

        Oczywiście że oczekuję niemożliwego. Może jakiś sens miałoby stworzenie Partii Oczekujących Niemożliwego (PON)?
        Uprzedzam że nie chcę być skarbnikiem bo się brzydzę.

        • analog said, on 2009/03/02 at 9:20 pm

          PON-PON
          Partia Oczekująca Niemożliwego – Pomimo Oczywistej Niemożliwosci
          mnie tam pekunie nie omlet, wiec moge ostatecznie ;)

  7. telemach said, on 2009/03/02 at 12:23 pm

    A najbardziej podoba mi się prawo do noszenia legitymacji partyjnej. Członekl to brzmi jednak dumnie.


Dodaj komentarz