Subscribe to comments with RSS.
W 2004 r. Magdalena pierwszy raz odwiedziła łaźnię kopalni Kleofas. Potem przez pięć lat tworzyła akty górników

| joe w sensu brak nadal | |
| Pan pijak w sensu brak nadal | |
| makowski w sensu brak nadal | |
| Pan pijak w sensu brak nadal | |
| makowski w sensu brak nadal |
Blog na WordPress.com. Temat: The Journalist - autor: Lucian Marin




analog: ok. Zerżnęli chłopcy… Cos jeszcze? jakiś morał? Smutek ( bo analogia), ale – czy mozna było dużo inaczej?
nie czytalem czy zerzneli
mnie sie rzuca w oczy uREALnienie PRAW czuonkuf
czuonek PZPR “mial prawo” do wszystkiego (na papierze)
tyraz to maja prawo byc czuonkami – niewolnictwo znaczy
wuc, a za wodzem…
LOGIKA PARTII
aby język Giętki \ …co pomyśli Głowa…
(i już MY wiemy, o jaką „Głowę” idzie prawda
Tow… o, Psze! Kolego…ten sam mechanizm, ten sam model myślenia….
Po i PiS robiony z jednego kopytka. Ciekawe kto od kogo. A może obie od partii trzeciej:))), w każdym razie nie z PZPR:))
Głosujący na partię (zamiast na program) wymaga pomocy lekarskiej.
Zapisujący się do niej pomocy takiej nie wymaga – za późno.
A swoją drogą: dlaczego nie wystarczy statut zawierający jedynie pięć punktów:
1. Myśl samodzielnie
2. Wspieraj innych myślących samodzielnie
3. Kieruj się przezwoitością.
4. Nie rób drugiemu co tobie niemiłe.
5. Zrezygnuj z polityki do czasu gdy nie rozwiążesz własnych problemów. Ten kto nie umie rozwiązać własnych, nie powienien zabierać się za rozwiązywanie cudzych bo najwidoczniej nie ma po temu kwalifikacji.
Do takiej organizacji mógłbym się ewentualnie zapisać.
Szkoda że nie ma.
oczekujesz niemozliwego telemachu
organizacja i samodzielne myslenie sie wykluczaja
a partia i samodzielne myslenie stoja juz w wyraznym konflikcie
dlatego wlasnie nie mozemy sie nigdzie zapisac
Oczywiście że oczekuję niemożliwego. Może jakiś sens miałoby stworzenie Partii Oczekujących Niemożliwego (PON)?
Uprzedzam że nie chcę być skarbnikiem bo się brzydzę.
PON-PON
Partia Oczekująca Niemożliwego – Pomimo Oczywistej Niemożliwosci
mnie tam pekunie nie omlet, wiec moge ostatecznie ;)
A najbardziej podoba mi się prawo do noszenia legitymacji partyjnej. Członekl to brzmi jednak dumnie.