analogicznie do rzeczywistości

Świeża Krew na Kongresie Zjednoczeniowym Lewicy

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, precz z komuną! przez analog w dniu 2009/12/19


Szmajdziński, Kwaśniewski, Miller, Oleksy
Sztandar wprowadzić!

Otagowano z:, ,

izolacja – sroga zima nadeszła (w TV słyszałem)

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, bez sensu, zorka 5 przez analog w dniu 2009/12/18

szybciej, bo wszystko wykupią

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, bez sensu, zorka 5 przez analog w dniu 2009/11/24

Kronika Towarzystwa: Rałty und biesiady

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, punk's not dead, zorka 5, świat jaki jest przez analog w dniu 2009/11/24

Nasza skromna osoba miała zaszczyt uczestniczyć w Wielkim Wydarzeniu, które zaszczyciła Śmiętanka Towarzyska und Biznesowa CK Krakowa.

Nieopodal Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach (=Państwo wiecie KTO się tam modlił) oddano nową, jeszcze większą świątynię. I na uroczystej mszy inauguracyjnej właśnie mieliśmy okazję się bawić w doborowym Gronie.

Panie i Damy strojne w sobole, jedwabie, brokaty und biżuterie, panów cechowała subtelna acz wyrafinowana elegancja, były Homilie Kapłanów Kościoła  Konsumpcji, oraz Konsumpcja. (WIDZIELIŚMY  AKTORA SYNATEGOSLAWNEGOSZTURA!!!!!!!)

Do stołu podawał catering Hawełka. Podle jak w peerelowskim baro-restauracji.

Pierogi z mięsem rozleciałe, za słone i koszmarne. Mięs i pasztetów spróbowaliśmy – najlepiej prezentował się ( i smakował) Suchy Chleb.

Grał Kwartet Smyczkowy.

chujwdupętemucosprzyjadzielnicowemu

Otrzepaliśmy garderobę z pudru, który odpadał z Twarzy Nobliwych Dam Krakowskich i wirował w powietrzu.

Ruszyliśmy do Ameryki.

jedliśmy po włosku

piliśmy po włosku, portugalsku, irlandzku i brytyjsku

muzyki słuchaliśmy amerykańskiej z vinyli

Pełna Kultura

st(en)ogram z posiedzenia komisji hazardowej

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, bez sensu, zorka 5 przez analog w dniu 2009/11/04

posiedzenie

Ja jestem zmęczony życiem, ale nie tak jak Kazik Staszewski

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, bez sensu, gramy, popkooltoorka, zorka 5 przez analog w dniu 2009/10/30

Moja Wina, moja Wina, moja Bardzo Wielka Wina….

poszedłem na koncert Kultu

nie zawiodłem się

grali to samo co zwykle

Kazik był pijany jak zwykle

chyba powinien (=inż.Mamonie powinni mu dać) odpocząć

tylko w KNŻ jeszcze dawał radę (choć też piosenki, które już znamy)

Otagowano z:, , ,

Donald Tusk: Wielki Kastrator

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, bez sensu, zorka 5 przez analog w dniu 2009/10/27

Cudowne Dziecko Kaszub ma zdaje się jeden, fantastyczny POmysł na wszystko – kastracja.

Pedofili kastrować! Jednorękich Bandytów  – kastrować

szkoda, że się PKP, ZUSem, fiskusem i spółkami węglowymi nie chce się równie ostro zająć…

a na deser zdjęcie bez sensu, jak bez sensu jest rzeczywistość

jesien

oglądanie telewizji grozi wzrostem sympatii do lewicy

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje przez analog w dniu 2009/10/07

tiwi

ostatnio, jak włączyłem telewizor, to zdziwiłem się, że Jerzy(?) Wenderlich gada z sensem… przypadek – pomyślałem i wyłączyłem telewizor (no bo czy ktos kiedyś widział z sensem gadającego Wenderlicha?).

no i masz ci los, znowu włączyłem telewizor, a tam Kalisz – Ryszard Kalisz

no, zaniepokoiłem się

ten dopiero z sensem powiedział, aż redaktor Bogdan “dziennikarz roku” Rymanowski nie krył ekstazy

rzekł był Kalisz na temat “dymisji” Schetyny, iż ową dymisję, to musiał wymyślic sam GS – schodzi z lini strzału, bierze tuska mocniej za gardło – zostaje szefem klubu (ciekawe, że jeszcze tego na TuskVisionNetwork24.pl nie zamiescili…)

musze ograniczyc telewizję, albo sobie tylko na jakis kanał spornotowy ustawię, bo jak mi się spodoba to, co mówi Joanna Senyszyn, to nie wiem czy współczesna medycyna poradzi sobie z tym ciężkim przypadkiem

Pozycja obowiązkowa

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, Wizje, popkooltoorka przez analog w dniu 2009/09/29

zanussi

Wydanie 13., poprawione; 666 str.; oprawa twarda, dwustronnie lakierowana

delegaci na X zjazd… tfu! na Kongres Kultury Polskiej wyrażają pełne poparcie dla ofiar imperializmu amerykańskiego

Kongres_kury_polskiej

Optymizm partii wynika z zaufania do polskiej inteligencji. Zdziesiątkowana przez okupanta, rozdarta różnymi orientacjami, mimo to włączyła się aktywnie do tworzenia nowej rzeczywistości, przystąpiła do budowy socjalistycznej ojczyzny. Dziś największą jej powinnością jest torowanie drogi rewolucji naukowo-technicznej, postępowi cywilizacyjnemu i kulturalnemu. Partia tworzyć będzie ku temu sprzyjające warunki. Niewyczerpanym źródłem optymizmu partii jest gorący patrio­tyzm, twórcze siły naszego narodu, który pragnie, by ojczyzna była zasobna, rządna i bezpieczna, by ugruntowywała swe godne miejsce wśród innych krajów socjalistycznej wspólnoty, Europy i świata.

„Aby człowiek mógł żyć lepiej” — taki jest, mówiąc w najwięk­szym skrócie, cel socjalistycznego rozwoju. Co jednak oznacza to „lepiej”? Lekceważąc materialną stronę poziomu życia, nie byli­byśmy marksistami. Jego wzrost to naczelne zadanie społeczno-gospodarczej polityki partii.

Ale cel byłby ubogi, koncepcja kaleka, gdyby „żyć lepiej” ozna­czało wyłącznie stronę materialną. Chodzi o sprawiedliwość społeczną, równość praw i szans, warunków życiowego startu,  0 życie godne, twórcze i barwne. Współpraca z  innymi ludźmi, poczucie przynależności do zespołu, siła ideowych i moralnych motywacji, ambicje, by więcej wiedzieć, głębiej rozumieć, aktyw­ niej działać, to zasadnicze cechy  socjalistycznego sposobu życia.

Te właśnie wartości określają w socjalistycznym rozwoju Pol­ski wielką rolę kultury. Rozumiemy ją szeroko. Jako zasadnicze wzbogacenie humanistycznej motywacji. Jako istotną treść pracy, współżycia, słowa i obyczaju. Jako tworzenie, pielęgnowanie i upowszechnianie dzieł ludzkiego talentu, wyobraźni i wrażli­wości. W socjalistycznej Polsce we wszystkich dziedzinach kultury dokonał się wielki, historyczny postęp. Była ona czynnikiem awansu mas ludowych oraz cywilizacyjnych przeobrażeń kraju. Najcenniejsze dzieła myśli i twórczości na stałe zagościły w polskich domach. To fakt niepodważalny.

Ale nie o osiągnięciach chcemy dziś przede wszystkim mówić, lecz o dysproporcjach, czasem i kontrastach, o najpilniejszych zadaniach. Na zaniedbania, które już  poprzednio dawały znać o sobie, nałożyły się zarówno ideowo-moralne, psychospołeczne, jak i materialne skutki kryzysowego załamania. Wystąpiły zjawi­ska frustracji i zamętu. Rozwarły się nożyce między potrzebami a środkami. Doszło nawet do likwidowania niektórych zakłado­wych klubów oraz placówek kulturalnych na wsi.

Wobec tych zjawisk nie jesteśmy bierni. IX Zjazd proklamował nowe założenia polityki kulturalnej partii. Określone zostały za­sady społecznego współdecydowania o kształcie życia kulturalne­go. Powstałej przed trzema laty Narodowej Radzie Kultury nale­ży się szczególne uznanie za wielość inicjatyw oraz skuteczność integrujących działań, w tym za opracowany ostatnio Raport o stanie kultury oraz wydatny udział w przygotowaniu programu jej rozwoju.

Konieczne jest, by działacze gospodarczy wykazywali więcej zrozumienia dla potrzeb kultury, a ludzie kultury — więcej troski o rozumną hierarchię potrzeb. Jesteśmy przeciwko nudzie, za dobrą masową rozrywką, urozmaiconym sposobem spędzania wolnego czasu. Na cele szczególnie ważne i pilne, jak książka, te­lewizja, kinematografia, fonografia, w perspektywie technika wi­deo — środki muszą się znaleźć. Ale musi też być większa odpo­wiedzialność w dysponowaniu pieniędzmi.

Nie wolno ich trwonić na bezwartościowe przedsięwzięcia, marnotrawić papieru na grafomańskie książki i czasopisma czy lekką ręką wydawać milionów na chybione filmy, kiedy maleje liczba kin.

Za kwestię wielkiej wagi Komitet Centralny uważa zwiększenie wpływu dzieł wysokiego artyzmu na gusty i upodobania estety­czne, na życie i stosunki między ludźmi, na zahamowanie zalewu szmiry, kiczu i brzydoty.

Na przykład słabość transmisji między wybitnymi osiągnięciami sztuk plastycznych, sztuką użytkową, wzornictwem i produkcją przemysłową powoduje, że estetyka wyrobów odgrywa zbyt małą rolę jako ekonomiczna i kulturowa wartość. Czas najwyższy reakty­wować Radę Wzornictwa Przemysłowego, z całą powagą trak­tować uchwały w tej sprawie.

W muzyce mamy szczytowe osiągnięcia, słynnych kompozy­torów i wykonawców, ale na co dzień brak słuchu, lekceważenie wychowania muzycznego w szkołach, inwazję ogłuszających de­cybeli. To kolejny przykład dysproporcji.

dalej juz mi sie nie chcialo czytac ;)