Ja jestem zmęczony życiem, ale nie tak jak Kazik Staszewski
Moja Wina, moja Wina, moja Bardzo Wielka Wina….
poszedłem na koncert Kultu
nie zawiodłem się
grali to samo co zwykle
Kazik był pijany jak zwykle
chyba powinien (=inż.Mamonie powinni mu dać) odpocząć
tylko w KNŻ jeszcze dawał radę (choć też piosenki, które już znamy)


























