Picie, piciu nierówne czyli Pacewicz, a picie wódki

Jak widać na załączonym obrazku standardy moralne są rozciągliwe jak guma Hubba-bubba. Występujący publicznie “współtwórca sukcesów kilkunastu lat polskiej transformacji” pijany Kwaśniewski powinien “uważać na to co robi i mówi“. Lekko walnięta po urodzinach posłanka PiS, wywołana do tablicy, przez znudzonych rezydentów sejmowych korytarzy, jest “uzależniona” i powinna się leczyć (z alkoholizmu – gdyby ktoś nie czaił tych subtelności).
Widać, że chlanie pod bezę przy włączonym TVN Style jest wyżej notowane, od zwykłej dyni w restauracji sejmowej.
Cóż, polecam lekturę obu gorących komentarzy. Najlepiej ze szklaneczką czegoś mocniejszego w dłoni – bo jak mawiali starożytni Rosjanie:
biez vodki nie razbieriosz
jeśliby sądzić po ostatnich dwóch “dziennikarskich śledztwach”, to mendia zagospodarowują w naszym kraju pustkę po “odnowie moralnej”
a na druga nóżkę Wiesław Gołas
Słownik języka politycznego, pod red. Janusza Palikota
Język debaty publicznej wzbogaca się niemal każdego dnia o nowe, jakże wyraziste określenia.
Sponsorem dzisiejszego wpisu jest literka:
P
pijak, pijany - przypuszczenie co do stanu, w jakim mają się znajdować osoby piastujące urząd Prezydenta RP.
“Czy prezydent Lech Kaczyński nadużywa alkoholu? Czy prawdą jest, że jego pobyty w szpitalach mają związek z terapią antyalkoholową? - Palikot Janusz poseł na sejm RP o Lechu Kaczyńskim (styczeń 2008 r.)
“Chciałbym wiedzieć, czy Aleksander Kwaśniewski był trzeźwy, czy pijany, gdy wetował podatek liniowy.” - tenże o byłym Prezydencie RP (kwiecień 2008 r.)
“Pan Lech Wałęsa był chyba albo pijany, albo nie zdawał sobie sprawy z tego, co mówi” - X. Henryk Prałat Jankowski o byłym Prezydencie RP (kwiecień 2008 r.).
wkrótce, ktoś powinien (analogicznie) zapytać Donalda, czy ma zamiar zacząć pić i kiedy?
aż się nie spodziewałem, że mam tak duże kwalifikacje, do piastowania tego Urzędu!
Obywatelu! i ty możesz zostać Prezydentem!
Zdrówko!
chyba sie dziś napiję, póki nie widać, że wódka szkodzi

Już niedługo na butelkach wódki, wina i piwa mogą pojawić się wielkie ostrzeżenia: “Pijany kierowca może być zabójcą(*)”.
i inne tym podobne mądrości ludowe, które Minister Zdrowia zamieszcza już na papierosach (z mizernym skutkiem).
no tego się nie da podciągnąc pod: “odwracanie uwagi od prawdziwych problemów, z którymi nie radzi sobie rząd” ;o)
wychodzi jednak, że PiS z premedytacją prze do samobójstwa, tym razem obrażając
nawet swoich wyborców - no pije się w Polsce dość powszechnie, więc statystycznie wyborcy PartiiBraci też pewnie nie stronią od kieliszka.
Oczywiście, że ze zmorą zgubnego nałogu alkoholizmu walczyć należy, Cyryl jest słuszny, tylko te Metody…
i dlaczego nikt nie propaguje odkrycia amerykańskich naukowców, którzy zbadali, że 2 porcje alkoholu dziennie mają dobroczynny wpływ na nasz organizm…
no to cyk!
*pijany kierowca może być zabójcą, ale nie dlatego, że jest pijanym kierowcą


















