ene, due, rabe… chińczyk zje tę żabę (chociaż woli psa)

Giełdy lecą na łeb na szyję – chociaż nie wszystkie – bo w takim Szanghaju drgnęło w górę (ciekawe dlaczego akurat tam?). Rynki finansowe reagują (jak histeryczne stare panny na wieść, że absztyfikant jednak nie będzie płacił za wesele) w ten sposób na decyzję Izby Reprezentanów, która odrzuciła plan wylania 700 wielkich baniek z brudną kąpielą kredytów hipotecznych.
Jest jeszcze jednak jakaś pociecha na tym świecie:
Amerykanie zalewali ostatnio biura kongresmanów e-mailami zaczynającymi się od słów: „precz z planem ratunkowym” – protestując przeciwko ratowaniu banków za pieniądze podatników.
- Amerykanie odrzucają ten plan i to samo zrobił Kongres – mówi republikański kongresmen z Indiany Mike Pence. – Plan wprowadziłby Amerykę na śliską ścieżkę do socjalizmu – dodaje Jeb Hensarling, republikanin z Texasu i lider głosujących przeciw kongresmenów.
no wreszcie jakis porządny Jeb na socjalizm
to jak tak dalej pójdzie, to chińscy komuniści, amerykańskimi dolarami spuszczą wodę w toalecie kapitalizmu.
ale
wolny rynek przynajmniej na tym nie ucierpi.
- co tam Panie w gospodarce?
- chinczyki czymają się mocno
[taniec chocholi]
mao nas, mao nas do pieczenia chleba…
ruscy dostali baty – i dobrze


było już o inspiracjach przy tworzeniu logo igrzysk w Pekinie, no to dla porównania plakacik z Moskwy z 1980 (wówczas zbojkotowano igrzyska z powodu sowieckiej agresji na Afganistan).
dymek wolności

Ryzykując utratą zdrowia (a może nawet życia!) udzieliłem wsparcia
dla Wolnego Tybetu - wypaliłem papierosa z sąsiedniego Nepalu
(niegdyś zależnego od Tybetu).
Miał być specjalnie ”aromatyzowany“, ale jakoś nie zauważyłem efektów…
Wolny Nepal! Wolny Tybet! Wolność dla Palaczów!
PS
jakby ktoś miał tybetańskie papierosy, to też chętnie wypalę - jestem gotów złożyć zdrowie i życie na ołtarzu wolności i niezawisłości!
aha! i żeby nie było! nigdy nie paliłem i nigdy nie zapalę papierosa chińskiego!
Spszeciff wobec ZŁA
Jakaż etycznie naznaczona (stygmatyzowana wręcz nawet) jest decyzja reżysera Spielberga. Otóż był ów Pan wycofał się z doradzania chińskim władzom w sprawie organizacji ceremonii otwarcia Igrzysk w Pekinie. Z powodu mianowicie, że wadze się łamaniu praw człowieka nie przeciwstawiają:
– Obawiam się, że moje sumienie nie pozwoli mi kontynuować pracy przy tym projekcie. Zdecydowałem, że nie będę przeznaczał mojego czasu i energii na organizowanie olimpijskich ceremonii. Zamierzam wykorzystać go, aby pomóc położyć kres zbrodniom przeciwko ludzkości, które wciąż są popełniane w Darfurze – napisał w opublikowanym wczoraj oświadczeniu.
aaa w Darfurze, a bo w Chnach to wiadomo, demokracja, hjumenrajts i we wogóle tenteges nie ma o czym mówić…
oto krótka historia powstania olimpijskiego logo:




takie proste i wymowne




















