3000 działaczy PZPN za kratami na Euro 2012
Miłościwie nam panujący Rzont powinien czym prędzej podjąć nowe zobowiązanie Cudu. Cud wyasfaltowania tysięcy kilometrów polskiej ziemi się nie powiedzie, co z żalem Rzont przyznaje, a co my już dawno wiedzieliśmy, bo potrafimy staramy się liczyć i myśleć.
No ale skoro miały być cuda, to można przecież ogłosić cuda zastępcze. I oto nie minął dzień od tej tragicznej informacji, że Rzond jednak policzyl siły na zamiary (albo odwrotnie) i dróg nie wybuduje, a już zamknięto tego i owego działacza piłkarskiego. (tematu dróg już nikt nie porusza).
I to jest słuszny kierunek.
Zamiast budować tysiące km dróg, łatwiej chyba będzie wsadzić do tiurmy ze 3000 działaczy PZPN.
a potem ich wysłać na roboty – niech budują drogi.
Program (graficzny) rządu, czyli moja droga ja cię kocham
Obywatelu! Nie czekaj z założonymi ręcyma! Wesprzyj Rząd w trudnym dziele budowy dróg!
Nasz Premier Donald Ukochany Tusk ogłosił nowe zobowiązanie swojego Rządu Fachowców:
– Będziemy budowali i remontowali drogi lokalne, a więc te, po których poruszamy się na co dzień, szczególnie w małych miejscowościach – tak Donald Tusk mówił 8 września w Gołdapi, gdzie otwierał budowę obwodnicy. Zapowiedział, że rok 2008 będzie przełomowy, jeśli chodzi o przyspieszenie budowy dróg, i ogłosił rozpoczęcie narodowego programu budowy dróg lokalnych.
Jak widać Rząd nie sPOczywa na laurach i nie zadowala się świetnymi wynikami w budowie Autostrad i Dróg Ekspresowych. Rząd w trosce o nasze zawieszenia będzie dokładał do dróg lokalnych, którymi komfortowo dojedziemy do Autostrad! A oto szczegóły NPBDL:
– Zapewniam, że program powstaje. Ma formę szkicu, ale powstaje. W jego sprawie trwają intensywne konsultacje między nami, MSWiA oraz resortem finansów – twierdzi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury. Szczegółów podać jednak nie chce.
Szkic! To takie proste! Geniusz Drogownictwa, Zbawienie Komunikacji! Nasz Ukochny Kierowca kat. A, B, C, D, E, F, G… Z
Teraz, każdy może sam zbudować sobie drogę na miarę własnych potrzeb. Wystarczy prosty program komputerowy, który pozwoli nam naszkicować naszą drogę marzeń.
Do Dzieła!
2012 km dróg na Euro 2012!
ofiara niedokończonej autostrady
- To jest ofiara niedokończonej autostrady – komentowali śmierć Geremka kierowcy. – Autostradą z Poznania do Nowego Tomyśla jedzie się dość dobrze i z dużą prędkością. Ale po zjeździe za Nowym Tomyślem zaczyna się gehenna. Droga jest dość wąska. Auta jadą w korkach, wyprzedzają na trzeciego.
to z niewszystkojednej gaziety
a dzis jeszcze w przeglądzie prasy w telewizji 24godziny bezpisu red. Miecugoff był uprzejmy również zauwazyc: “ze gdyby ta autostrada nie kończyła się w Nowym Tomyślu, to prof Geremek by nie zginał“
tak
z pewnością
nie dalej jak 2 dni temu zjechałem z tej “fantastycznej” (prawy pas na całym odcinku połatany) autostrady (w przeciwna stronę niż prof. Geremek) i żyję
fakt, że na następnym skrzyżowaniu, ktoś nie dokończył podroży
pewnie tez mu się autostrada skończyła…
w myśl takiej logiki, to dr Kulczyk powinien chyba odszkodowania płacić rodzinom tych, którym się autostrada skończyła…
nikt nie mówi o prędkości z jaka jechał prof Geremek tuz przed tym jak uderzył w fiata ducato…
jakieś dziwne milczenie zapadło, chociaż kiedy to Kowalski jedzie 130 km/h BMW , to można go spokojnie nazwać Wariatem Drogowym, nawet jak znany przecież dziennikarz motoryzacyjny był uprzejmy testować osiągi Ferrari na warszawskich ulicach, prasa nie ustawała w spekulacjach ileż to kilometrów na godzinę rozwinął zanim przypierdolił w filar wiaduktu…
wówczas nawet świadkowie zdarzenia byli dość wiarygodni, by powołać się na ich opinie o 300 km/h
a teraz cisza
samochód był sprawny
świadkowie są przesłuchiwani
droga była mokra (chociaż to akurat była prosta)
a o prędkości cisza
widziałem kilka razy skutki wypadków z udziałem mercedesów…
i nie sadzę, żeby w tym przypadku prof Geremek jechał z prędkością mniejszą niż 140 km/h – mercedes do polowy praktycznie przestał istnieć, a z ducato ludzi wyciągano odcinając kabinę – jest ona dosyć wysoko nad ziemią.
ciekawym opinii biegłych, ale ci pewnie też muszą długo popracować (casus Otylii)
chyba, że się okaże, że jednak prof. jechał przepisowo, a tym ducato jakisz szaleniec pędził 220 km/h
Polskie Drogi…

…czyli wyższa (nomen omen) matematyka Romańska.
gotowi? więc zaczynamy zadanie:
W 2012 r. w Polsce będzie 1605 km autostrad i 2418 km dróg ekspresowych. Oznacza to, że trzeba wybudować jeszcze 3006 km nowych dróg za 121 mld zł – powiedział minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.
Grabarczyk poinformował, że obecnie mamy w kraju mamy 699 km autostrad. – Musimy wybudować ich ponad 900 km – dodał.
Zaznaczył, iż autostrady zapewnią dobre połączenie z Gdańskiem, Warszawą, Wrocławiem czy Poznaniem, a dodatkowe połączenie między arenami sportowymi umożliwią drogi ekspresowe. Dziś jest ich zaledwie 317 km – powiedział. Według niego “to bardzo skąpa sieć”. “Do wybudowania mamy 2101 km” – mówił.
HOHOHO!
mamy 2008? tak?
(no pytam na wszelki wypadek)
2008 to 1 rok, 2009 to 2 [...]2011 to 4
no powiedzmy, że zostanie jeszcze pół roku 2012
4,5 x 356 = 1642,5
tyle dni zostało, by wybudować…
policzmy:
minister zapowiada:
1605 km autostrad i 2418 km dróg ekspresowych
teraz jest:
699 km autostrad i 317 km dróg ekspresowych
1605-699= 906 (km autostrad do wybudowania)
2418-317= 2101 (km drog ekspresowych do wybudowania)
906+2101=3007 (albo w ministerstwie albo w rzepie nie potrafią liczyć)
3007 km dróg trzeba wybudować w 1642,5 dni
no wiec jakie działanie przeprowadzimy?
tak! dzielenie:
no wiec podzielmy
3007/1642,5=1,830136986301369863013698630137
powiedzmy, ze 1,8
tyle kilometrów każdego dnia powinniśmy zbudować.
Pytanie:
czy ktoś kiedyś (wPolsce) widział, żeby jednego dnia wybudowano niemal 2 km drogi?
(jakby trzeba było tyle ukraść… no to może)
dobranoc



















2 komentarzy