analogicznie do rzeczywistości

Strach się bać!

by vontrompka

(C) vontrompka

zaczynam się bać
bo niby rzont jednak(?) nie będzie ustawiał anulacji opcyjnej
to Pomysłowy Dobromir polskiej gospodarki zaczyna przerażać:

nie wszyscy [co opcjowali- dopisek analogiczny] dysponowali pełną informacją

był łaskaw powiedzieć Wielki Ludowy Regulator Rynku – w wolnej chwili, gdy nie tokowała Pani (Z) Olejnik (wGłowie)

NoszKurwaMać!
nie dysponowali

a niby kto dysponuje wiedzą o tym, ile będzie trzeba zapłacić za Ojro za pół roku? (ja mam przeczucie, że mniej niż teraz) Pewnie Kułacy i Kapitał Spekulacyjny

tak

najlepiej jakby PanPawlak (podejdźnodopłota) ustalał i podawał te wszystkie informacje – żeby każdy wiedział – Publiczne Radyjo powinno podawać o świcie:

Gówny Komitet Normalizacji Kursów Walut informuje o kursach głównych walut

Euro:

w kantorach 3 – przybyło 0,2

w enbepie 2,90 – ubyło 0,1

i wiecie kto tego (k)analityka wyciągnął z kapelusza?

Czasy się zmieniają, a Maryla zawsze w pierwszym szeregu (do złota)

Opublikowany w popkooltoorka, precz z komuną! przez analog w dniu 2008/11/11

marylka

Rozśpiewane wojsko. Kołobrzeg 70

To było w maju… (Maryla Rodowicz)

  • LP XL/SXL 0849 Muza, 1972

Takiemu to dobrze…

Gdy piosenka szła do wojska (Maryla Rodowicz)

  • LP XL 0988 Muza, 1973

Złote pierścienie Kołobrzegu

Gdy piosenka szła do wojska (Maryla Rodowicz)

  • LP SX 1358 Muza, 1976

Kołobrzeg 76 Jubileusz 1. Przeboje Festiwali Piosenki Żołnierskiej

Powołanie (Maryla Rodowicz)

żyjemy w opakowaniu zastępczym

Opublikowany w precz z komuną!, zgredzenie przez analog w dniu 2008/08/03

20 lat po “upadku” komuny obywatel kraju na Wisłą wciąż jest narażony na:

  • brud i smród w pociągach, o spóźnieniach nie wspominając
  • niebezpieczeństwo zakupu ciepłego piwa
  • takoż samo brudną jak pkp komunikację miejską, która w lecie pełni również funkcję łaźni parowej
  • propagandę w telewizji i Trybunie Ludu
  • wszechobecne chińskie podkoszulki
  • permanentny brak autostrad i dróg przyzwoitych we wogóle
  • okienka: na poczcie, w urzędach, na dworcach…
  • o ustroju politycznym, posłach i partiach politycznych już nawet nie wspomnę
  • i tak dalej
  • i tak dalej

na Pocztę! (szable do boju, lance w dłoń!)

Opublikowany w Koniec świata! (paniPopiołkowa), popkooltoorka, zgredzenie przez analog w dniu 2008/04/22

przestraszyłem się nie na żarty (fakt, śniadania nie jadłem, to i nie nażarty byłem) – rano otrzymałem kopertę z poczty z pieczątką “sprawa służbowa“. Podobnie dramatycznie zaczynał się “Proces” Franza Kafki (kawkę już piłem).
Otwierając drżącymi ze zdenerwowania dłońmi (palcyma?) kopertę (była nienaturalnie wybrzuszona), wodziłem myślami w przeszłości cóż takiego żem uczynił, że poczta mnie w sprawie urzędowej nagabuje…
fakt, odbierałem coś ostatnio, ale to nie ja (proszę wysokiego urzędu pocztowego) krzyczałem:

Pierdolony listonosz kurwa, nie chce mu się chujowi wejść na piętro i zostawić listu, tylko jebane awizo zostawia w skrzynce, a ja muszę zapierdalać na pocztę i stać jak chuj jakiś w jebanej kolejce

fakt, przyznaję się (proszę wysokiego urzędu pocztowego), że podobnie myślałem – alem powstrzymał się i myśli swoich zdrożnych na głos nie wypowiadał (przy kobietach). A nawet myślałem, czy nie zwrócić uwagi, temu niegrzecznemu człowiekowi, który ciężkiej doli pocztowca nie rozumie, by słowami mięsnymi w miejscu, za przeproszeniem, publicznym zgorszenia wobec niewiast nie wywoływał… ale mnie ubiegł osobnik w kolejce za mną.
tak (proszę wysokiego urzędu pocztowego) spóźniłem się, przyznaję, powinienem był większą czujnością obywatelską się wykazać…
przepraszam…
więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie…

otworzyłem kopertę, a tam pismo urzędowe…
wezwanie – pomyślałem
czytam:
Szanowni Państwo

nosz kwa-wasza, to ja wam teraz wygarne! ;o)

ciekawe nie? pytają o opinię… imiennie…

a jak nie wyślesz (dygać do skrzynki taki kawał?) to, że niby dobrze działamy ;o)

milionyzadowolonychklientowniemogasiemylic

Nie ma winnych są tylko schorowani

Opublikowany w zgredzenie przez analog w dniu 2008/02/19

---
No niby bez związku
gen. Wojciech Jaruzelski trafił do szpitala:

“Mąż nie ma już woli i chęci ciągnięcia tego śmierdzącego wozu” – mówi dziennikowi.pl Barbara Jaruzelska. “Nie wiadomo, czy warto mieć zdrowie w tej sytuacji. Znowu następny proces i znowu następny proces” – dodaje żona byłego prezydenta.

O ile dobrze rozumiem, to pan generał jako Człowiek Honoru powinien zostać wyjęty spod działania prawa?

Chory jest również elComendante Fidelio:

“Byłoby zdradą sumienia, gdybym przyjął odpowiedzialność, która wymaga więcej aktywności i poświęcenia, niż jestem fizycznie zdolny zaoferować” – napisał w internetowym wydaniu dziennika “Granma”.

tak jak u nas, tak na Kubie nic z tego powodu się nie zmienia. Dyktaturę przejmie braciszek Raul.
Dyktatorzy zazwyczaj sa najbardziej wrażliwi i cierpią najbardziej.

które lobby to zablokuje?

Opublikowany w Wizje, zgredzenie przez analog w dniu 2008/01/30

PanPremier po raz pierwszy od dawna powiedział coś sensownego
i w miarę konkretnego:

że jego rząd będzie chciał doprowadzić jeszcze w tym roku do zniesienia obowiązku meldunku. Jak podkreślił jest to zmiana “istotna, w jakimś sensie rewolucyjna i oczekiwana przez obywateli”

niepokoi to “będzie chciał” – co znaczy, że PanPremier nie jest do końca pewien tego, że tak się stanie (trochę to dziwne, skoro się posiada większość w sejmie).
A powinno się stać. To byłby znaczący element dekomunizacji. Represyjny przepis (omijam od zawsze), który nie służył niczemu i nikomu, poza represyjnymi organami represyjnego państwa “chłopów i robotników”.
Obowiązek meldunkowy jest martwy od dawna, bo ludzie mieszkają w wynajętych czy własnych mieszkaniach, będąc zameldowanym w innym miejscu. Martwy nawet dla aparatu skarbowego (PIT kieruje sie do US właściwego dla miejsca, w którym się przebywało na koniec roku podatkowego, a nie właściwego dla meldunku). Fikcja jakich wiele w naszej postsocjalistycznej rzeczywistości.
ale nie jest to fikcja na przykład dla policji
taka anegdota: zgłaszam popełnienie jakiegośtam przestępstwa, pan policjant spisuje protokół i przy sakramentalnym: zameldowany? pytam, czy mam podać adres pod którym aktualnie przebywam, czy ten, pod którym jestem zameldowany? – Nie słyszałem tego, co pan powiedział, bo musiałbym zaraz napisać kolejny protokół, tym razem z panem w “charakterze”.
Tak drogie dzieci, przebywając gdzieś dłużej niż 2 miesiące jesteście przestępcami (jeśli się tam nie meldujecie).

A KomuNa tym zależy, by nie znosić tego obowiązku? Wciąż jeszcze wojsku (powszechny pobór), policji (teoretycznie łatwy sposób ustalenia miejsca pobytu), sądom…

sami widzicie, że łatwo nie będzie ”zerwać murom zęby krat”.

ale trzymamy kciuki za PanaPremiera, dosyć już tego Stanu Wojennego

smród ulicy Mysiej

Opublikowany w Wizje, popkooltoorka, zgredzenie przez analog w dniu 2008/01/22

no to sie porobiło…

Jeśli wydawało wam się, że większych głupot niż Giertych z kanonem wyczyniać nie można, to czytajcie:

Łodzianka demaskuje antysemityzm “Lalki” 

“Jak te kanalie, Żydy, cisną się”. “Poszły parchy! Won!”, “Żydzi chwytają chrześcijańskie dzieci i zabijają na macę” – to tylko niektóre sformułowania, które serwuje w “Lalce” Bolesław Prus. Jadwiga Tomaszewska, wiceprezes zarządu łódzkiego Związku Nauczycielstwa Polskiego uważa, że trzeba zweryfikować listę lektur pod kątem treści antysemickich. Te książki, które je zawierają, przesunąć do kanonu lektur uzupełniających. Zdaniem niektórych nauczycieli, fragmenty tekstów mogących obrażać Żydów, bez trudu można znaleźć w “Chłopach” noblisty Władysława Reymonta, a także dziełach jednego z czołowych polskich romantyków – Zygmunta Krasińskiego.

dalej jest równie dobrze

- Nie mam wątpliwości, że najwyższy czas zauważyć ten skrzętnie ukrywany problem. Antysemickie poglądy w polskiej literaturze są faktem. Inwektywy przedzierają się do świadomości uczniów pod szyldem arcydzieła. No, a potem dziwimy się, że na murach kwitną antysemickie napisy – mówi Jadwiga Tomaszewska.

i na koniec

Zbigniew Nosowski, przewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów, pomysł dyskusji nauczycieli i literaturoznawców w sprawie kanonu lektur uważa za trafiony. Z rezerwą odnosi się jednak do wycofania książek z antysemickim wydźwiękiem z listy lektur obowiązkowych.

Pięknie prawda?

Jedno łączy towarzyszy z ZNP i Romana z (RIP)LPR. Piorunująca mieszanka zapalczywości
z ignorancją. Ideolodzy Frontu Czytości Czy Też Poprawności byli, są i będą tacy sami.

Pani Tomaszewska powinna pójść za ciosem, nie ograniczać się, nie stosować półśrodków, Najwyższa Pora na powołanie Zespołu Wybitnych Poszukiwaczy Szkodliwych Treści i wymianę ich (tych Treści) na właściwe…
Ten Prus, to on jest kompletnie “nie teges”, on się wcale nie nadaje do naszej Światłej Europy (wystarczy przypomnieć co On i Jemu Podobni “Literaci” wypisywali o Naszych Pokojowo Usposobionych Sąsiadach, a Teraz Współobywatelach Nowej Odrodzonej Ojczyzny!
Na Pohybel! Nie ma litości dla Prusów i Szekspirów!