zaciskajmy pasa, by żyło się lepiej
no nie wiem, ja jestem żarłok i hedonista, więc może dlatego mam skojarzenia
Platforma Obywatelska ma problemy? pytamy analogicznie (jak Palikot)
a na poparcie naszych analogicznych wątpliwości mamy zdjęcie:

a oto powiększenie tablicy wiszącej przy wejściu, po lewej stronie:

Muszę postawić te pytania. I wolę zrobić to publicznie, a nie w formie plotek przy kawiarnianym stoliku. Sprawa dotyczy przecież partii rządzącej, zaś informacje powielane w dziesiątkach rozmów brzmią bardzo poważnie i niepokojąco. Czy Platforma Obywatelska niszczy kompromitujące ją dokumenty? Czy prawdą jest, że samochód firmy świadczącej takie usługi, stojący przed siedzibą partii ma z tym związek? Czy w dokumentach jest coś co mogłoby obciążyć czołowych polityków tej partii? Czy w takiej sytuacji, w takim kontekście, Platforma nie traktuje władzy jako formy przykrycia własnych błędów?
Stawiam te pytania, gdyż w nieformalnych rozmowach stawia je część środowiska politycznego, mniej lub bardziej złośliwie, z mniejszym lub większym niepokojem przyglądając się rządom Platformy. Ale czym innym jest używanie tych pytań do zakulisowej walki politycznej, w której plotka jest silnym narzędziem, czymś innym zaś publiczne ich postawienie – w oczekiwaniu na jednoznaczne, formalne stanowisko Kancelarii Premiera i opinię właściwych organów ścigania. Czy doczekamy wyjaśnień?
P.S.
chcieliśmy zapytać samego Źródła Miłości, ale nie dane nam było – widać żeby z Wodzem móc rozmawiać trzeba legitymację partyjną wsunąć do czytnika (a może kartę kredytową?).
Kto zjadł kiełbasę wyborczą?

[Reżyser chwyta megafon i krzyczy w kieunku aktorów]
Reżyser (do ekipy): Uwaga! Próba generalna! Proszę bardzo, ruszamy! Uważaj! Jesteście smutni, polowanie nie wyszło, zające przed wami pouciekały! O, przepraszam! A teraz dziedziczka!
Reżyser (do Palucha): Uważaj! Uważaj! Bierz dziedziczkę.
Reżyser (do Oli): Płaczesz, płaczesz, płaczesz! I do niego. Na niego, na niego! Jemu w mankiet! Tak, tak. Proszę bardzo.
Reżyser (do koni): Konie teraz! Uważaj, bierz konie! Tak! Konie – łby pospuszczać… Czy konie mnie słyszą?! 
Reżyser (do ekipy): Podchodzimy do ogniska wszyscy.
Reżyser (do kamerzysty): Uważaj! Panoramuj na kocioł… Masz? I najeżdżaj!
Reżyser (do kucharza): Kucharz! Szerokim gestem, szerokim gestem! Więcej, więcej pary idioto! I wyciągasz parówki! Parówki wyciągasz! Parówki! 
[Kucharz wyciaga pusty nabierak]
Scena 63: (na zebraniu)
[Zebranie zwolane na skutek kradzieży parówek]
Mówca I: Zniknięcie tych parówek spowodowało niemały zamęt. To fakt…
Mówczyni I: …Był to jednak zamęt grubymi nićmi szyty i wiemy, lep jakiej propagandy kryje się za tymi nićmi…
Pracownik (z sekretariatu wytwórni): … Dlatego też, te zniknięte parówki zewrą jeszcze bardziej nasze szeregi… 
Reżyser (do tłumu): … my wszyscy stoimy twardo na gruncie pryncypialnego sposobu planowania, które pozwólcie, że przypomnę w konkretnym zarysie. Oszczędność powinna się… dewizą w życiu publicznym i gospodarczym… wszystko zależy od właściwego wykorzystania potencjału jako podstawy rozwoju… użyteczności publicznej … dla każdego obywatela ta podstawa musi się stać nawykiem w działalności produkcyjnej. Jest to ogromne pole… [...]
Reżyser (do tłumu): … dla szerokich oddolnych inicjatyw!
Hochwander: To wszystko każe nam powiedzieć mocno i stanowczo…
Scenograf: … parówkowym skrytożercom mówimy NIE!

cytat pochodzi ze strony

















5 komentarzy