analogicznie do rzeczywistości

tak, tak, tak… wciąż nie chce mi się pisać

Opublikowany w vlepka, zorka 5 przez analog w dniu 2009/05/15

odpady

real politik

Opublikowany w Koniec świata! (paniPopiołkowa) przez analog w dniu 2009/02/25

pzpr1
pzpr

pis

Otagowano z:, ,

Program (graficzny) rządu, czyli moja droga ja cię kocham

Opublikowany w Ciemny lud to kupuje, Koniec świata! (paniPopiołkowa), POwyborach, popkooltoorka przez analog w dniu 2008/09/23
PPWR - Prosty Program Wspierania Rządu

PPWR - Prosty Program Wspierania Rządu

Obywatelu! Nie czekaj z założonymi ręcyma! Wesprzyj Rząd w trudnym dziele budowy dróg!
Nasz Premier Donald Ukochany Tusk ogłosił nowe zobowiązanie swojego Rządu Fachowców:

– Będziemy budowali i remontowali drogi lokalne, a więc te, po których poruszamy się na co dzień, szczególnie w małych miejscowościach – tak Donald Tusk mówił 8 września w Gołdapi, gdzie otwierał budowę obwodnicy. Zapowiedział, że rok 2008 będzie przełomowy, jeśli chodzi o przyspieszenie budowy dróg, i ogłosił rozpoczęcie narodowego programu budowy dróg lokalnych.

Jak widać Rząd nie sPOczywa na laurach i nie zadowala się świetnymi wynikami w budowie Autostrad i Dróg Ekspresowych. Rząd w trosce o nasze zawieszenia będzie dokładał do dróg lokalnych, którymi komfortowo dojedziemy do Autostrad! A oto szczegóły NPBDL:

– Zapewniam, że program powstaje. Ma formę szkicu, ale powstaje. W jego sprawie trwają intensywne konsultacje między nami, MSWiA oraz resortem finansów – twierdzi Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury. Szczegółów podać jednak nie chce.

Szkic! To takie proste! Geniusz Drogownictwa, Zbawienie Komunikacji! Nasz Ukochny Kierowca kat. A, B, C, D, E, F, G… Z

Teraz, każdy może sam zbudować sobie drogę na miarę własnych potrzeb. Wystarczy prosty program komputerowy, który pozwoli nam naszkicować naszą drogę marzeń.

Do Dzieła!

2012 km dróg na Euro 2012!

pryma aprylys

Opublikowany w Koniec świata! (paniPopiołkowa) przez analog w dniu 2008/04/01

życie jest już wystarczająco zabawne i zaskakujące

200% POparcia (i wciąż przybywa)

Opublikowany w Koniec świata! (paniPopiołkowa), POwyborach, Wizje, popkooltoorka przez analog w dniu 2008/03/26

koń jaki jest każdy widzi
Koń jaki jest, każdy widzi.

Komunikat
W związku z licznymi komentarzami dotyczącymi wyników sondażu nt. ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, oraz uzasadnionymi przesłankami wskazującymi na podejmowanie działań celowo zniekształcających wyniki sondy, zostaje ona zawieszona. Jej ponowne uruchomienie nastąpi po wprowadzeniu zabezpieczeń minimalizujących ryzyko ponownych manipulacji w przyszłości.

to sie nazywa odwrocić kota ogonem

znaczy manipulowano, ale nie MY manipulowalismy, tylko padliśmy ofiarą.

oszywiście

a oto analogiczny przebieg wypadków (wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń
przypadkowe, choć pomysł dramaturgiczny oparty jest na analogicznych wydarzeniach,
które miały miejsce w przeszłości):

Prolog:

na stronie internetowej Portii pojawia się ”sąda” w sprawie rektyfikacji TraLiz-u.

początkowo wszystko idzie  zgodnie z planem i po linii partii, znaczy jest więcej plusów dodatnich

ale

JKM i jego sympatycy na blogach namawiają do głosowania

no przecież wiadomo jak zagłosują zwolennicy UPR,
więc nawet im nie trzeba wydawać poleceń

no i plusy ujemne zaczynają zasłaniać plusy dodatnie

jedno(myślno)ść partyjna sie chwieje…

Akt I

domowe zacisze wysokiego rangą funkcjonariusza Portii. niczym nie zmącona sielanka upływających w rodzinnej atmosferze świąt. dzwonek telefonu…

- co jest kurwa?!!

 wysoki rangą funkcjonariusz Portii słucha. twarz mu czerwienieje

- jak to kurwa wygrywają? na naszej stronie?! zróbcie coś z tym! A skąd ja mam wiedzieć jak? Nie wiem! posadźcie jakiś durniów niech nabijają głosy, albo sami wpiszcie, to przecież nasza strona!

wysoki rangą funkcjonariusz Portii rzuca słuchawką telefonu

Akt II

serwerownia. zarośnięty młodzieniec w swetrze w serek siedzi przed monitorem komputera

Akt III

pomieszczenie w głównej siedzibie Portii. młodzi mężczyźni w rozpiętych pod szyją koszulach. jeden rozmawia przez telefon

- tak, oczywiście, tak

….

- bardzo przepraszam, ale nie możemy usunąć tych wpisów w sieci, tak,
nie mamy takiej technicznej możliwości, niestety

- oczywiście, zaraz napiszemy oświadczenie, tak oczywiście, że wiem w jaki sposób ono powinno zosytać sformułowane

- jeszcze raz bardzo przepraszam i obiecuję, że to się więcej nie powtórzy

Epilog

wsadźcie sobie między bajki

O równy status nasz i wasz!

Opublikowany w POwyborach, popkooltoorka, zgredzenie przez analog w dniu 2008/03/07

No to Liber-al-izm ”peunom gembom”:

Premier podkreślił, że członkowie Rady Ministrów długo zastanawiali się nad ewentualną potrzebą powołania pełnomocnika rządu do spraw równego traktowania. – To sformułowanie zaczerpnięte jest z nazewnictwa europejskiego, ale to nazewnictwo ma swoje uzasadnienie. Mówimy dzisiaj o równym traktowaniu ludzi, obywateli względem prawa, ale także o równym traktowaniu przez urzędy w praktyce życia codziennego ludzi nie tylko ze względu na płeć, ale także wszystkie inne dystynkcje: rasę, poglądy, wyznanie, wiek – powiedział premier.

w tak zwanej zasadzie, to nie ma co dodawać

ktoś ostatnio coś mówił, że nie ilość ustaw jest ważna, ale ich jakość.

Pełnonocnicy na straży jakości!

ja bym się tak nie ograniczał, lepiej powołać Centralne Biuro Równości…

tego palącego problemu nie można zrzucić na kruche barki PaniPełnonocnik…

obowiązek jazdy w foteliku

Opublikowany w POwyborach przez analog w dniu 2008/01/09

Drogie, Naiwne dzieci Etosu, opowiem wam na dobranoc nie bajeczkę, ale prawdę straszniejszą od wszystkich smoków.

Pewien Wpływowy Polityk, pewnej Wpływowej Partii, zostaje Wpływowym Ministrem-jako że Wpływowa Partia zdobyła takie wpływy, że może wpływać na bieg wydarzeń. Zdobycie owo, nastąpiło na fali niezadowolenia Społeczeństwa, wpływaniem na rzeczywistość przez inną Wpływową Partię (oskarżaną o wszystko co najgorsze). Wpływowa Partia zanim była właśnie uzyskała wpływy, obiecała, że jak ona Je otrzyma, to będzie wpływała Godnie, Uczciwie… no Merytorycznie. Właściwe Zasady wreszcie miały zostać dopuszczone do Wpływów.

Więc kiedy Wpływowy Polityk został Ministrem, to od razu zaczął się rozglądać za Odpowiednimi Kandydatami na Urzędy. Wiadomo, że byle kogo nie można było na Urząd powołać (tak robiła poprzednia Partia), musi to być ktoś Kompetentny. Wiadoma sprawa, że trudno zaufać komuś, kogo się nie zna, a skoro się zna ludzi kompetentnych, to chyba oczywiste, że zaczyna się od nich. No i powołał był Minister na Urząd swojego dobrego znajomego, którego Kompetencje (i lojalność) znał i cenił. Znajomy ów, teraz już Urzędnik (choć kompetentny) nie jest wszak Alfą i Omegą, więc potrzebuje wsparcia Merytorycznego w Ważnych Kwestiach. Zaczął więc Urzędnik ów poszukiwać Doradców. Wiadomo że….

Doradcą został inny znajomy Ministra (a Urzędnika również), który wcześniej już doradzał jak tylko mógł w różnych kwestiach (złośliwi twierdzą, że niekoniecznie w tych na których mógłby się znać i że była to premia za wieloletnią lojalność).

I teraz pytanie (retoryczne): czy to było dwa lata temu? czy może stało się teraz?

Dobranoc! (i spać z rączkami na kołderce!)