hePiS niu jer – ekskluziw
Szanowni Państwo! Mamy zaszczyt zaprezentować wyjątkowe wydawnictwo – jedyny na rynku kalendarz zapewniający przez cały rok dobre samopoczucie (prezesa Jarosława Kaczyńskiego).
Przepraszamy za fatalną jakość zdjęć, ale wykonane zostały z narażeniem życia i zdrowia psychicznego w małokomfortowych warunkach
Kredyty we frankach nie będą się opłacać. Bankom?
Czy ktoś biegły w ekonimii, bankowości i innych takich, mógłby wytłumaczyć dlaczego to kredyty w CHF nie są opłacalne (już) i dla kogo?
oto lektura uzupełniająca, gdzie taką śmiałą tezę o nieopłacalności się stawia, ale dowodu z faktów raczej nie przeprowadza
Kredyty we frankach nie będą się opłacać.
Pożegnanie z frankiem
bo jak patrzę na wyliczenia rat kredytu, to ni hu-hu nie wychodzi, by te kredyty dla mnie miały być nieopłacalne.
i jak się popatrzy na kursy Franusia na przestrzeni lat kilku, to tez on jakoś dramatycznie nie rośnie i nie spada.
wiec z jakiego to niby powodu on ma sie (mi?) nie oplacac?
coś i się widzi, że te teksty pisane są przez PR banków
Domino day 2008
z niecierpliwością czekamy na finał. Boimy się tylko, że nadmierny interwencjonizm administracji waszyngtońskiej może zahamować spektakularną serię upadków instytucji finansowych
UPDATE
załączam dwa jakże pouczające filmiki
1. poważny raczej i archiwalny, o tym jak komercyjny jest optymizm
2. humorem rozbrajający napięcie (wynalezli makowski i kuszelas)
Mają talent. Całą dobę
Kiedyś już w Szkle kontaktowym dali dupy. Z Jozinem z Bazin. Przez tydzień puszczali kawałek z Jutiuba i chichotali do rozpuku, dopiero jakiś tylewidz zadzwonił do nich i ich oświecił o jakim zespole oni rozmawiają.
Norma
przykład ostatni z brzegu – w szou pt. Mam talent występuje zespół używający pił, wiertarek etc. Pani F. zachwyciła się i wygłosiła wiekopomne słowa, że są wielcy i jeśli ktoś zrobi to samo, to będzie naśladowcą. Pani F. gówno wie o muzyce, więc do niej nie ma co mieć pretensji, ale obok siedzi Chylińska i Wojewódzki, którzy jakieś pojęcie mieć powinni, ale milczą. Nie wiedzą, że takie numery robiono wcześniej – Einstürzende Neubauten, czy angielski Test Dept? Wojewódzki musi wiedzieć, bo na Testach pewnie był w Remoncie na koncercie, ale nie mówi, no i mamy sławny polski pijonierski zespół wytyczający nowe scieżki dźwiękowe.
W Faktach zauważyli Sabaton, ale tylko jeden kawalek i dawaj – skręcili materiał o polskich patriotach ze Szwecji co graja hejwimetala.
To, że utwór pochodzi z płyty o znamiennym tytule “the Art of War” i jest na niej pomieszczone kilkanaście innych kawałków sławiących oręż hitlerwoski czy sowiecki dla przykładu, to już trudno było dociec, albo fakty nie zgadzały się z tezą.
Tym gorzej dla F/faktów.
ruscy dostali baty – i dobrze


było już o inspiracjach przy tworzeniu logo igrzysk w Pekinie, no to dla porównania plakacik z Moskwy z 1980 (wówczas zbojkotowano igrzyska z powodu sowieckiej agresji na Afganistan).
Operacja: Pokojowe Porządki
Federalna Slużba Borządkowa zwraca się z apelem do wszystkich ludzi dobrej woli na całym Świecie: Razem zróbmy porządek w Gruzji. Ten mały kraj zasługuje na pokój!
żyjemy w opakowaniu zastępczym
20 lat po “upadku” komuny obywatel kraju na Wisłą wciąż jest narażony na:
- brud i smród w pociągach, o spóźnieniach nie wspominając
- niebezpieczeństwo zakupu ciepłego piwa
- takoż samo brudną jak pkp komunikację miejską, która w lecie pełni również funkcję łaźni parowej
- propagandę w telewizji i Trybunie Ludu
- wszechobecne chińskie podkoszulki
- permanentny brak autostrad i dróg przyzwoitych we wogóle
- okienka: na poczcie, w urzędach, na dworcach…
- o ustroju politycznym, posłach i partiach politycznych już nawet nie wspomnę
- i tak dalej
- i tak dalej
propedeutyka wiedzy o propagandzie
Jeżeli fakty nie pasują do tezy, tym gorzej dla faktów

Niezawodna gazeta “namniejestwszystkojedno” wyborcza, z immanentną sobie wrażliwością i subtelnością zajęła się pierwszym z aspektów przyszłej beatyfikacji Donalda “Love” Tuskiego – cudem nawrócenia emigracji na Łono Ojczyzny.
Pakują walizy, to pewne, czym tu już analogicznie się podniecaliśmy. Ale okazuje się, że angielska prasa kłamie co do motywów. (że niby pieniądze potaniały)
Tylko 13 proc. stwierdziło, że o ich powrocie zdecyduje słabnący funt, choć zdaniem ekspertów ten powód odgrywa coraz większą rolę. – Wyjeżdżając przed kilkoma laty, Polacy zarabiający 1 tys. funtów mieli w przeliczeniu prawie 7 tys. zł. Dziś nie mają nawet 5 tys. zł – wylicza główny ekonomista PricewaterhouseCoopers prof. Witold Orłowski.
główne powody to:
Jak twierdzą ankietowani, główną przyczyną powrotu do kraju jest tęsknota za Polską i najbliższymi. Tak odpowiedziało 35 proc [ach jakież to PiSowskie - dopisek analogiczny]
Prawie jedna trzecia deklarujących chęć powrotu – zwłaszcza młodzi – chce wracać, bo uważa, że w kraju czekają na nich znacznie większe możliwości rozwoju. – Nie wszystkim Polakom udało się zdobyć ciekawą pracę, a coraz więcej osób ma problemy z dobrymi ofertami. Nie każdy chce pracować na zmywaku czy brać ciężkie, fizyczne prace – uważa prof. Witold Kieżun, ekonomista z WSPiZ im. Leona Koźmińskiego
20 proc. do powrotu skłaniają względy osobiste, najczęściej związane z decyzją o założeniu lub o powiększeniu rodziny, oraz potrzeba stabilizacji.
trochę to mało politycznie właściwe nieprawdaż?
no
ale od czego mamy w zanadrzu “niektórych ekspertów”:
Część ekspertów wskazuje też na to, że poprawił się klimat polityczny. – Cztery, pięć lat temu Polacy wyjeżdżali, narzekając na rządzącą ekipę SLD, że nie potrafi dać ludziom pracy – przypomina dr Robert Alberski, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Przez ostatnie dwa lata wypisywali w internecie i na murach, jak to wstydzą się za PiS. A dziś nie mają nikomu nic do zarzucenia. Uwierzyli w cud gospodarczy, jaki obiecał im Donald Tusk i dali mu olbrzymi kredyt zaufania.
“koniec i bomba, a kto czytał ten trąba”
radio erewan donosi: ptasi móżdżek na szczycie

ho! ho! mocny tytuł
Sikorka ostrzej pogrywa sobie niż kaczki
zagłębiamy się więc w lekturę na gazeta pl:
asz, PAP
2008-04-05, ostatnia aktualizacja 2008-04-05 15:11
Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski miał ostro zaatakować Niemcy i Francję, a nawet grozić im podczas kolacji szefów MSZ w pierwszym dniu szczytu NATO w Bukareszcie – donosi niemiecki dziennik “Sueddeutsche Zeitung”.
zaraz, zaraz
miał on przecież Merkelową Kanclerkę napastować przemocą
czytamy dalej:
Według “Sueddeutsche Zeitung” kanclerz Angela Merkel została otoczona przez grupę szefów państw i rządów, i wręcz “fizycznie” naciskana, by zmieniła zdanie w sprawie Ukrainy i Gruzji. – Widoczny w tym tłoku był, oprócz polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, także prezydent Litwy Valdas Adamkus – pisze “SZ”.
no a gdzie nasza bojowa sikoreczka?
poszla na kolacje ministrow SZ:
- Tylko polski minister spraw zagranicznych Radek Sikorski wyszedł, jak poinformowano, poza ramy tego, co w takim gronie powinno być dopuszczalne. Miał on otwarcie grozić francuskiemu ministrowi Bernardowi Kouchnerowi oraz jego niemieckiemu koledze Frankowi-Walterowi Steinmeierowi – twierdzi dziennik.
- Jeśli Paryż i Berlin utrudnią albo pokrzyżują realizację “strategicznych interesów” Polski na Ukrainie (w tym przyjęcie tego kraju do NATO i UE), będzie to miało swoje konsekwencje. Polska ma “długą pamięć” – przytacza “SZ” słowa, które miał wypowiedzieć polski minister.
albo ja czytać nie potrafię, albo ktoś robi sobie z czytelników balona
ciekawym ilu z tych, co krażą po sieci z piwkiem, ograniczy się do tego,
by przeczytać tytuł i na tej podstawie wyrobić sobie pogląd na temat
nieustępliwości Tuskowej dyplomacji
a teraz ćwiczonko z szukania
prosze wejsc na strone tego niemieckiego gazeta
wpisać w pole ”suchen” Sikorski




























10 komentarzy