analogicznie do rzeczywistości

Kolejny obrazek bez sensu

Opublikowany w zorka 5 przez analog w dniu 2009/09/14

zakaz_palenia

Sceny z życia (pro)rodzinnego

Opublikowany w POwyborach, precz z komuną!, zgredzenie przez analog w dniu 2008/08/05

Nepotyzm to wstydliwa choroba przenoszona drogą władzy.
Z Ojców (na urzędach) na Synów i Córki (na stanowiska).
Z Głowy Państwa (niekoronowanej) na Pomocne Ręce (wybitnych specjalistów od cateringu).
Z Wielkiego Mistrza (Sched(yn)a po Wielkiej Koszykówce) na Byłych Współpracowników (“znali się, to znają się na koszykówce”).

Najważniejsze jest zaufanie…
do powinowatych, uznanych specjalistów, Byłych Współpracowników…

i wzajemnie

jedna wielka rodzina władzy
niezależnie od poglądów

Peru(ka) dla każdego!

Opublikowany w POwyborach, Wizje, popkooltoorka przez analog w dniu 2008/05/26

by latało się lepiej. wszystkim.

Zawistna PiSowszczyzna próbuje zdyskredytować “podróż życia” miłościwie nam premierującego Donalda Tuska. Ci mali (nomen omen) ludzie będą jednak musieli ugiąć się pod powalającą konkretnością planu tego rządu. Mamy analogiczną wiedzę z kół zbliżonych do Sił Światłości, że te mityczne miliony wydane na przelot za ocean i z powrotem nie pójdą na marne. Rząd w ramach realizacji przedwyborczych obietnic planuje, by każdy obywatel, niezależnie od zawartości teczki w IPN, mógł polecieć na tydzień do Ameryki Południowej i zażyć tej samej przyjemności, która była udziałem PanaPremiera (wraz z małżonką). Ponieważ Siłom Światłości bliska jest idea Taniego Państwa, PanPremier użyczy rządowego samolotu, a do Gdańska na weekend będzie jeździł rowerem. W tej chwili koalicjanci spierają się jedynie o liczbę miejsc dla rolników na pokładzie rządowego samolotu.

Finansowanie tego programu ma zapewnić sprzedaż archiwum i publikacji “naukowych” IPN w punkcie skupu makulatury.

Niech Moc z Wami będzie.

8:15 am albo poranna porcja ożywczej smoły

Opublikowany w Wizje, punk's not dead przez analog w dniu 2008/04/21

kto wie, ten zrozumie
kawa Kimbo

przygotowana oczywiście w makinecie

własciwa moc i aromat

do tego trochę mleka (kawa jest zbyt czarna, by udało się ją zabielić)

i odrobina cukru (tak, kawa musi być mocna i słodka)

i takie dwa solidne kubeczki

to lepsze niż amfetamina (chyba, bo ścierwa nie zażywam)

jedna z niewielu pozytywnych rzeczy  na tym świecie

prawie jak orgazm, do ostatniej kropli

to be, kurwa, or not to be

Opublikowany w Koniec świata! (paniPopiołkowa), popkooltoorka, punk's not dead, vlepka przez analog w dniu 2008/04/06

wolność dla Tybetu
Wrocław, 6.04.2008 r., godz 13:45
ulotka Tybet

pochwała lenistwa

Opublikowany w Wizje, popkooltoorka przez analog w dniu 2008/03/06

Lenie wszystkich krajów, łączcie się (przez Internet)!
Leniwi  żyją dłużej!

tak troche bajdełej pewnego Dutcha, przez g.pl zwanego Duńczykiem.

Bohaterski i pomysłowy młodzieniec, jak inny student, który swego czasu
wpadł na równie głupi, co genialny pomysł, by nic nie robiąc zarobić kupę kasy.

Człowiek powinien się składać z czasu wolnego i chęci do pracy.

Znaczy: pracować tylko wtedy, kiedy ma na to ochotę.

Czego sobie i państwu życzę.

Ja jednak jestem zbyt leniwy, żeby coś podobnego zrobić.

 Zawsze wierni ideom Markowizmu i Lenizmu!

Hymn! 

Das ist Rundfunk Musiken und Fakten

Opublikowany w POwyborach, popkooltoorka przez analog w dniu 2008/02/12

Wódko, pozwól żyć

Opublikowany w Wizje, popkooltoorka, vlepka, zgredzenie przez analog w dniu 2008/01/15