15 comments on “Sztrajk! (=nie chodzę do lokali, w których nie wolno palić)

    • nie ma takich – znaczy tylko dla palaczy – te kluby, które sie zrobiły palarniami straca koncesję na sprzedaż alko – bo nie wolno w trakcie trwania koncesji zmieniać charakteru działalności – regime(=Bitwa o Palarnie)

  1. a ja nie chodzę bo nie. ale wole, że nie wolno palić. (czy to już jest ta… no, Wolność i Plu Ralizm? a bo mnie się.)
    ps.
    kuszelas
    a to nie jest tak, że Każdy P. Polak ma tatuaż białoczerwony pod Lewą (no, trudno) pachą? a bo mnie się.

  2. mnie to się nawet podoba ten zakaz
    bo niepalący jestem
    jedyne czego mi brakuje
    to widoku zadymionego baru
    niech ktoś wymyśli taki dym
    co nie śmierdzi i nie truje

  3. panie trompka. Ja panu nie bronie pic w lokalu dla niepalacych ale nie mam szansy napic sie w otoczeniu podobnych sobie idiotow. Socjalizm z ludzka twarza niepalacego

    • ależ ma Pan. w domku. albo w jakiejś palarni tytoniu (czy szisz).
      i nie Socjalizm. Cywilizacja, i to bardzo Liberalna. dbająca o prawo Jednostki do bycia niewłażoną na głowę.

      • pan nie odwracaj kota ogonem
        nie ma mozliwoci utwozenia lokalu gastronomicznego dla palaczy
        i tyle
        i prosze sobie liberalizmem ust nie wycierac
        gdybym chcial otworzyc knajpe w ktorej chetnie widzialbym wylacznei palacych i tych, ktorym to nie przeszkadza
        to nie moge
        to nie ma nic wspolnego z liberalizmem

        • byłem w takim lokalu tydzień temu – in dyj ska knajpa z palarnią szisz
          tzn było pomieszczenie dla niepalących – ale w nieogrzewanej dostawce (para z ust zamiast dymu)
          nielegal? pod nosem wszelkich instytucyj stołecznych?
          Pan mieszkasz w niewłaściwym Mieście…

  4. i fajnie, całe życie człek się uczy,
    niby drobiazg (ale życie z drobiazgów się składa),
    jakieś cygarety…
    a mamy i syndrom psa ogrodnika u makowskiego – nie chodzę, ale zakaz w porządku (tylko to wole chyba trochę przeszkadza, nieprawdaż?),
    i dziwne pomieszanie marzeń u zet00 – życie wieczne, knajpy ze zdrową żywnością i na dodatek jeszcze prawdziwe życie za szybką, żeby przypadeczkiem się nie pobrudzić,
    i nowe rozumienie myśli liberalnej u vontrompki, choć może nie takie nowe: wolność to uświadomiona konieczność, gdzieś coś takiego chyba już było.

    nic się nie da z tym zrobić niestety, niepalących jest większość i rzeczona większość ma w dupie klasyczną definicję demokracji, tę króciutką od Lincolna, z poszanowaniem praw mniejszości,
    nie palę tam, gdzie się nie pali, nie włażę z cygaretem do szpitala, do przedszkola czy do jakiego frajdczikena, nie łażę tam, gdzie mi śmierdzi i nie bardzo mogę pojąć sposób myślenia takiego gostka, który wpierdala się do sklepu rybnego i zaraz japę rozdziawia, że mu capi

    robienie knajpy dla niepalących z lokalu, gdzie właściwie wszyscy palili i kombinować, jak tu tych przebrzydłych palaczy zmusić do palenia w piwnicy, najlepiej otwieranej tylko na hasło, to raczej gruba przesada – w takim przypadku aż się prosi o pytanie pod adresem takiego gostka, co wyżej: a kto cię tu kurwa ciulu zapraszał?!

  5. panie trompka pan niepotrzebnie zawężasz problem: to nie miasto jest niewłaściwe, rzeczywistość staje się coraz mniej właściwa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s